European Best Destination
  • -1 ºC / 30.2 ºF   
  • Miasto Gdańsk
  • PL / EN / DE / SE / RU
Ślady Francji w Gdańsku
Kontakty handlowe z Francją zaczęły się od soli. Już w 1378 r. gdańskie statki pływały do miejscowości nad Zatoką (Baie) Bourgneuf przy ujściu Loary do Atlantyku po sól z tamtejszych solanek, tańszą niż w Lüneburgu, skąd głównie ją przedtem sprowadzano. Z czasem organizowano całe wyprawy flotyllami do kilkudziesięciu statków. Stojących na czele flotylli kapitanów (zwykle dwóch) nazywano admirałami. Natomiast kupcy francuscy zaczęli przybywać do Gdańska w początku XV w.
A
A
data publikacji: 27 września 2018 r.

W 1468 r. przypłynął do Gdańska jeden z największych ówczesnych statków, „Pierre de la Rochelle” („Piotr z La Rochelle”) zwany Wielką Karawelą. Na gdańskiej redzie burza strzaskała mu maszty. Wrak przyholowano na Motławę. Francuscy właściciele zadłużyli się u gdańskich kupców... i wyjechali. By odzyskać choć część pożyczonych sum, ich gdańscy wierzyciele ogołocili statek ze wszystkiego, co dało się spieniężyć. Gdy w roku 1471 wybuchła wojna miast Hanzy z Anglią, statek wyremontowano i wysłano na Morze Północne pod nazwą „Peter von Danzig” (Piotr z Gdańska). Gdański żeglarz Paweł Beneke zdobył na nim dla Gdańska w 1473 r. ołtarz z „Sądem  Ostatecznym” Hansa Memlinga. Ponieważ zaatakowany przez niego włoski okręt płynął pod (fałszywą) flagą Burgundii, omal nie wywołało to konfliktu zbrojnego z księciem Karolem Śmiałym.

   W 1475 r., już po zakończeniu wojny, okryta sławą Wielka Karawela wzięła udział w wyprawie po sól do Baie. Po drodze wpakowała się na skały i zatonęła w pobliżu La Rochelle, miasta, w którego stoczni się narodziła...

   W 1635 r. przyjechał do Gdańska poseł Francji, która pośredniczyła w zawarciu rozejmu w toczącej się wojnie polsko-szwedzkiej. Jego sekretarz Karol (Charles) Ogier prowadził zapiski, w których zawarł barwny i szczegółowy opis Gdańska w dobie największego rozkwitu w związku z Polską. Można w nich także wyczytać dyskretny opis miłości Francuza do młodszej o ponad 20 lat Elżbiety Haveradt, uchodzącej za najpiękniejszą pannę w mieście.

   W 1644 r. przybyła do Gdańska poślubiona per procura w Paryżu małżonka króla Władysława IV Ludwika Maria de Nevers, księżniczka Gonzaga. Po trwającym osiem godzin wjeździe wprowadzona do kwatery w Zielonej Bramie królowa „mrozem  ciężkim strapiona, wnet się na łóżku układła”. Król nie mógł jej tu przywitać, bo leżał chory w Warszawie. Wszystkie dni 11-dniowego pobytu były wypełnione atrakcjami, m.in. sprowadzona z Warszawy Opera Królewska zaprezentowała pierwszy spektakl operowy w Gdańsku w specjalnie zbudowanym teatrze, który po wyjeździe  królowej rozebrano!

   Po zdobyciu Gdańska w 1807 r. przez armię francuską pod wodzą marszałka Lefebvre’a odbył się paradny wjazd do miasta. Z woli marszałka zasłużeni w tej walce legioniści polscy z korpusu generała Ignacego Giełguda wjeżdżali na honorowym miejscu, tuż za nim. Napoleon, który przybył tu w klka tygodni później, mianował Lefebvre’a księciem Gdańska. Tak też – Duc de Dantzic – jest określony na nagrobku w Paryżu, na cmentarzu Pere Lachaise. Nazwę Gdańska umieszczono w wykazie zwycięskich bitew, wyrytym na Łuku Triumfalnym.

   Od 1610 r. Francja utrzymywała w Gdańsku swoich konsulów. Pierwszym był „szlachetny Francuz” Jean de la Blanque. Zmarł w 1626 r., pamiątką po nim jest piękne epitafium w kościele św. Trójcy. Raporty konsulów francuskich są nieocenionym źródłem informacji, nie tylko politycznych. M.in. można z nich się dowiedzieć, że w r. 1716 pewien gdański zegarmistrz (niestety nieznanego nazwiska) zbudował zegar, który miał być niewrażliwy na kołysane statku. W nadziei uzyskania nagrody chciał go przedstawić w Paryżu, ale tamtejsza Komisja Marynarki nie zgodziła się pokryć kosztów podróży. Zabiegi konsula Ludwika Mathy’ego nie pomogły. Szkoda, bo może mielibyśmy w Gdańsku pierwszego twórcę chronometrów, na 7 lat przed Anglikiem Harrisonem.

   Na zboczu wysokiej na 76,5 m Cygańskiej (ściślej Suchanińskiej) Górki, w miejscu, gdzie grzebano już Francuzów poległych tutaj w 1807 r., pochowano 1500 Francuzów zmarłych na terenach Polski, głównie w niemieckich obozach jenieckich z czasów I i II wojny światowej. Zaplanowany w 1948 r. cmentarz urządzono w roku 1961 (pomnik), a ostatecznie uporządkowano w 1967. Napis głosi: SWOIM SYNOM ZMARŁYM ZA FRANCJĘ w POLSCE / WDZIĘCZNA REPUBLIKA FRANCUSKA.

Autor: prof. Andrzej Januszajtis