• 0.4 ºC  / 32.7 ºF   
  • Miasto Gdańsk
  • Miasto Gdańsk
  • PL / EN / DE / SE / RU / NO
  • Kontrast Kontrast
Sława bursztynu
Przywieźć lub dostać pamiątkę z bursztynu - dzisiaj wcale nie brzmi inaczej niż parę wieków temu.
A
A
data publikacji: 08 lipca 2021 r.
oltarz_bursztyn-069_p

 

Jantar zawsze stanowił znakomity materiał na prezent. Kiedyś dla mieszczan, szlachty, magnaterii, a dzisiaj dla turystów czy oficjalnych gości miasta Gdańska.

Każde kolejne dwory królewskie, cesarskie, a także papieskie przychylnym okiem spoglądały na wyszukane w formie prezenty wytworzone rękami gdańskich bursztynników.

Słynna jest historia zaginionej korony bursztynowej, podarowanej królowi Janowi III Sobieskiemu podczas jednej z wizyt w Gdańsku. Do dzisiaj historycy spierają się czym tak naprawdę mogła być owa korona. Czy żyrandolem, zwanym koroną, czy też był to różaniec zwany koronką. A może zupełnie inny suwenir godny króla Jegomości*. A ponieważ owa korona nie istnieje, spory toczą się w najlepsze, podsycając wyobraźnię i podziw dla bursztynników gdańskich.

Pośród jantarowych darów i prezentów dla możnych, rządzących i znamienitych tego świata były naszyjniki, szkatuły, różańce, oprawy ksiąg, kufle, kielichy.

Ale były też i wyjątkowe dzieła.

Jednym z nich była rama lustra, wykonana przez słynnego mistrza Turowa. Stworzył ją z około 1500 płytek jantarowych grawerowanych i rzeźbionych, na co potrzebował prawie 21 kg surowca.

Wiemy też o bursztynowym krześle, zdobionym rzeźbami z kości słoniowej, zamówionym w Gdańsku przez dwór brandenburski na podarunek dla cesarza Leopolda I.

Obecnie bursztyn nieodmiennie kojarzy się z Polską, a przede wszystkim z Gdańskiem. Stanowi też ważny element nagród w konkursach. Żeby przywołać choćby statuetkę Bursztynowego Słowika – będącego Grand Prix Międzynarodowego Festiwalu Piosenki w Sopocie.

A całkiem współcześnie, oczywiście bursztynowy prezent otrzymali, podczas swojej wizyty w Gdańsku goście brytyjskiego dworu - Książę William i i księżna Kate. Prezentem dla księżnej była kolia z mlecznym bursztynem, zaś dla księcia spinki mankietowe z bursztynem wiśniowym.

Właściwie wszędzie w Gdańsku natknąć można się na bursztyn. Gdańsk jako siedziba Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników, jest także organizatorem targów Amberif i Ambermart.

A w gdańskim Muzeum Bursztynu, będącym oddziałem Muzeum Gdańska znaleźć można całą bogatą historię tego kamienienia bałtyckiego.

Podczas spacerów ulicami Głównego Miasta, oczy przyciągną liczne certyfikowane sklepy i stoiska z biżuterią bursztynową.

Zaś w restauracyjnych menu – niejednokrotnie można się natknąć na nazwy dań, inspirowane złotem Bałtyku.

Nieodmiennie nasuwa się zatem konkluzja, że Gdańsk bursztynem stoi.