• 3.2 ºC  / 37.8 ºF   
  • Miasto Gdańsk
  • Miasto Gdańsk
  • PL / EN / DE / SE / RU / NO
  • Kontrast Kontrast
Taki dwór…

Jest budynek w samym sercu Głównego Miasta, nieopodal Studni Neptuna, jednego z symboli Miasta. Budynek ma niezwykłą historię, i równie niezwykłe wnętrze. To Dwór Artusa. Curia Regis Artus. Słynne miejsce spotkań kupieckich (potem siedziba giełdy, a teraz jeden z oddziałów Muzeum Gdańska).

 

 

A
A
Taki dwór… (1/1)
Dwór Artusa
Dwór Artusa
Gdańska Organizacja Turystycza

A zaczęło się kiedy w kwietniu 1350 roku, Dwór został ukończony dla (najprawdopodobniej) Bractwa Św. Jerzego. Wkrótce budynek okazał się zbyt ciasny, i w latach  70. XIV w. powiększono go. Pod koniec roku 1476 budynek spłonął. Odbudowano go już z funduszy Rady Miejskiej. Zaś Bractwo Św. Jerzego przeniosło się do przejętego po innym bractwie tzw. domu strzelecki nieopodal Bramy Długoulicznej. O statusie finansowym Bractwa niech świadczy fakt posiadania i utrzymywania przez niego kaplicy w północnej nawie transeptu Fary Głównego Miasta, a także fundacja szpitala św. Jerzego (tam gdzie dziś stoi kościół św. Józefa).

Ale wróćmy do początków. Bractwo Św. Jerzego zrzeszało patrycjuszy gdańscy, mających rycerskie pochodzenie. I miało służyć kultywowaniu tych tradycji. Organizacja działała od roku 1342 do roku 1814. Członkowie bractwa musieli należeć do bogatych warstw społeczeństwa gdańskiego. Najbogatsi kupcy, armatorzy, czy browarnicy. Członkami Bractwa mogli też zostać rajcy i ławnicy miejscy. Wstępu nie mieli rzemieślnicy, ani też najemnicy. Także drobni kupcy, o majątku mniejszym niż 20 grzywien mogli Dwór oglądać tylko przez okna.

Zarząd Dworu Artusa, składał się z 4 „starszych” i ich 4 kompanów. Z ramienia Rady Miasta w zarządzie zasiadało 4 rajców, a nadto 2 dozorców, zwanych Panami Dworu. To im „starsi” mieli obowiązek rozliczać się z finansów Dworu. Jak widać, całkiem pokaźny to był zarząd.

Członkowie Dworu zrzeszali się w bractwa, i zasiadali do spotkań wspólnie na ławach, które to z biegiem czasu stały się niczym kluby, każdy z inną nazwą. Na jakość pitego piwa nie można było narzekać pod groźbą kary. Ale szczegóły życia towarzyskiego w Dworze poznamy, kiedy odwiedzimy Dwór Artusa.