• 2.1 ºC  / 35.8 ºF   
  • Miasto Gdańsk
  • Miasto Gdańsk
  • PL / EN / DE / SE / RU / NO
  • Kontrast Kontrast
Udźwignąć sławę

Rok 1444 pamiętamy, jako rok bitwy pod Warną, w której zginął król polski, Władysław III (syn króla Jagiełły, znanego z bitwy pod Grunwaldem). Czy w Gdańsku słychać było echa tych wydarzeń? Trudno odpowiedzieć na to pytanie nie zagłębiając się w piętnastowieczne kroniki.

A
A
Udźwignąć sławę (1/1)
Żuraw
Żuraw
Gdańska Organizacja Turystyczna

W tym właśnie roku ukończono w gdańskim porcie ważną inwestycję, zwiększającą efektywność przeładunków.

To dzisiaj jeden z symboli Gdańska – Żuraw.

Jedna z najstarszych bram wodnych Gdańska. Bo to jest brama wodna! Usytuowana nad samą Motławą, zamyka do dziś ulicę Szeroką od wschodu.

Już w latach 60. wieku XIV pojawia się wzmianka o konstrukcji z drewna zamykającej ulicę od strony rzeki. Kiedy pożar w roku 1442 unicestwił konstrukcję, władze miasta postanowiły odbudować bramę, ale już murowaną. Wszelkie duże inwestycje musiały być zatwierdzone przez krzyżaków, jako, że wtedy jeszcze Gdańsk znajdował się w Państwie Zakonnym. No i Panom Pruskim nie spodobał się pomysł bramy obronnej. Żądali, aby budowla pełniła funkcje wyłącznie przeładunkowe. Gdańszczanie pozbierali pieniądze i ruszyli z budową, kończąc ją już po dwóch latach. W owym roku 1444…

Dziś, oglądamy świetnie zrekonstruowaną po zniszczeniach wojennych budowlę. To jeden z oddziałów Narodowego Muzeum Morskiego.

Niewątpliwą atrakcją Żurawia są koła deptakowe, stanowiące niegdyś napęd dźwigu. Najpierw była to jedna para, a potem dodano drugą parę. Dolne koła, widoczne w przejściu bramy, służyły do przeładunku towarów na wysokość 11 metrów. Górna para kół używana była także do stawiania masztów w statkach, i mogła unieść ciężary na wysokość aż 30 metrów. W sumie tonaż dźwigu dochodził do 2 ton. Między bajki można włożyć opowieści o niewolnikach drepczących w kołach. To byli robotnicy portowi, marnie, ale jednak opłacani. Najprawdopodobniej w każdym kole było ich po 4. Podlegali kontroli przez mistrza dźwigowego, który opłacany był przez miasto. W jego gestii leżały między innymi wypłaty dla „deptaczy kół”.

Ażeby dowiedzieć się więcej koniecznie trzeba odwiedzić muzeum.